Menu

      Opisy GG

Cytaty

Cezary skłonił się przed jakąś obwisłą gruszą czy jabłonią, która go w zamian oblała kroplistym otrzęsem - bo panna Karolina znikła już w mroku.


- Gość o czwartej w nocy.


- Bo czasem - wtrąciła z pośpiechem pani Turzycka - panna Karusia dokładała cukru. Choć ten sok był słodki. - Boże drogi! Jeszcze jak, ale oczywiście z kwaskiem, więc lubiła dosłodzić. Wandzia, poczciwości dziecko, wzięła z szafy cukier wiedząc już z góry o guście panny Karoliny, postawiła na tacy i przyniosła.
brak autoryzacji sprawdz autoryzacje brak autoryzacji nieautoryzowano wymiana linkow