Cytaty
- Nie mamy pieniędzy na wykup.
Drzwi się otwarły i weszła do sali jadalnej panna Karusia we własnej osobie - ale w jakimże dezabilu! Oto - po prostu w koszuli. Gdzieś tu, widać, w sąsiedztwie jadalni sypiała, toteż wprost z łóżka przyszła do ognia ogrzać się troszeczkę. Miała na nogach bez pończoch wsunięte miękkie i mocno przydeptane pantofle, włosy rozpuszczone i - powiedzmy całą prawdę! - rozkudłane, które właśnie rozczesywała, a na sobie jedynie krótką koszulę, mocno powystrzyganą i koronkowo- przejrzystą u góry. Stanąwszy przed wielkim ogniem kominka, panna Karusia poczęła wyczyniać rozmaite piruety i krygi - przechylać się i wyginać. Zapewne w celu zagrzania tu i tam podczas tak chłodnego poranka, zadzierała i tak już krótką koszulinę - albo znowu zasłaniała
Seweryn Baryka niewiele synowi mówił o swych przygodach na wojnach, gdyż te rzeczy były mało zrozumiałe i niezbyt sympatyczne dla młodego. Więcej zaciekawiały Czarusia powrotne przejścia ojca, gdy się z legionów polskich przekradał, przemycał i prześlizgiwał poprzez całą Rosję, ażeby dotrzeć do rodziny zostawionej w dalekim Baku. Czegóż to bowiem nie przedsięwziął, gdzie nie był, jakich nie zażył podstępów, udawań, przeszpiegów, sztuk i kawałów - jakie zniósł udręczenia, prywacje, prześladowania, niedole i męki, zanim w przebraniu za chłopa dotarł do miejsca! Dokładna znajomość Rosji, jej mowy, gwar, obyczajów, nałogów ułatwiała mu drogę i możność przedzierzgania się w różne postaci.
|